Troska o trawniki wiosną

Dość szybko zbliża się wiosna, czas, w jakim, gdy tylko rozpuszczą się śniegi, a pozostanie woda, zaczną natychmiast rozwijać się wszystkie rośliny: drzewa, kwiaty, cebula w doniczce, no i trawniki.

Sztuczna trawa

Autor: www.wovengrass.eu.
Źródło: www.wovengrass.eu.

To właśnie o ich prezencję będzie musiała zadbać nawet za niecały miesiąc rzesza ludzi – mało komu odpowiadają zapuszczone, zaniedbane trawy, czy tyczy się to centrum blokowiska i niewielkie, proste trawniczki przy ulicy lub między blokami, czy idzie o ogródek przy domku jednorodzinnym. Rozkwit nowego życia obejmuje wszystko, co zielone i jak już się zacznie, prze w przód, napędzany ogromną siłą rozrodczą.

Przycinanie trawy przez wielu bywa uważane za karę boską i przykry obowiązek – ta młodzieńcza siła wiosny sprawia, że ta zieleń, ile razy jej nie ścinać, za kilka dni, góra kilkanaście, i tak będzie dwukrotnie wyższa. To fakt, lecz ten efekt właśnie można spożytkować wszędzie tam, gdzie zieleń (pielęgnacja zieleni wrocław) akurat ma wyrosnąć. Jest mnóstwo kawałków ziemi, w których zimą skończyły się prace drogowe, łatanie pękniętych instalacji.

Wszędzie tam, gdzie zieleń była naruszona, a właścicielom gruntu zależy na tym, aby wszystko szybko wróciło do pierwotnego stanu, da się zasiać nasiona traw. Właściwie zabezpieczone nie zostaną zjedzone przez głodne ptactwo, a wilgoć i rosnące temperatury spowodują, że z pierwszymi dniami wiosny trawy zazielenieją jak dzikie.

Jeśli sądzisz, że sprawy opisane w tym wpisie są ciekawe, sprawdź również ten link – to unikalna strona internetowa (https://tuchoinki.pl/), na której odnajdziesz zbliżone tematy.

Warto przed rozpoczęciem tego przedsięwzięcia poczytać jednak trochę informacji o trawach – różne trawy inaczej zachowują się w niektórych miejscach, a kiedy nie będą przycinane bardzo często, dobrze dobrać dla siebie taką, jaka wzrasta wolniej.

A kiedy już trawa wykiełkuje i rzeczywiście trzeba będzie mierzyć się z wyrastającymi w oczach źdźbłami, będzie można wykorzystać do tego dużo różnych narzędzi. Etatowi pracownicy spółdzielni osiedlowych najczęściej mają do dyspozycji ręczne kosiarki przypominające nieco przedwieczne kosy, lub stare kosiarki z silnikiem benzynowym. Czasem, na obszerniejszych przestrzeniach, wspomaga je kosiarka samojezdna, która wyglądem przypomina mały traktor. Wielkim plusem takich maszyn jest możliwość wtoczenia się na całkiem duże nierówności, małe zużycie paliwa, ogromna efektywność i oszczędność czasu. Minusem – fakt, że w wielu miejscach, gdzie taka kosiarka nie wjedzie, i tak będzie należało poprawić czymś mniejszym.